Chipowanie psa – czy warto?
Od kilku lat w Polsce coraz więcej psów jest chipowanych. Zabieg polega na wszczepieniu pod skórę zwierzęcia specjalnego chipu, który nie wywołuje skutków ubocznych, a wykonać go może wyłącznie weterynarz. Choć chipowanie staje się coraz popularniejsze, nie każdy właściciel zdecydował się na ten krok. Wiele osób ma wątpliwości, dlatego poniżej staramy się je rozwiać.
Chipowanie – czyli chip, weterynarz i pies
Na początek warto podkreślić, że zabieg nie trwa długo i nie jest dla psa bolesny. Wielu właścicieli obawia się, że zrobi pupilowi krzywdę, tymczasem wszczepienie chipa boli nie bardziej niż zwykły zastrzyk. Dziś to rutynowa czynność – doświadczony weterynarz sprawnie umieszcza chip pod skórą i po chwili jest już po wszystkim, a pies jest oznakowany.
Jakie korzyści przynosi chipowanie?
Oznakowany pies może legalnie podróżować przez granice wielu państw, a w razie ucieczki lub zagubienia łatwo go odnaleźć. To głównie dlatego chipy zaczęto wszczepiać masowo. Wiele psów uwielbia samotne wycieczki, a nie wszystkie wracają do domu – część z nich spędza resztę życia w schronisku. Celem chipowania jest więc zapewnienie właścicielowi kontroli nad zwierzakiem i możliwości szybkiego odnalezienia ukochanego pupila.